Co tam ten ex. Moby / ex. Sanity porabia po scenie? Dużo różnych rzeczy, w tym sporo szyje na basie. O reszcie można poczytać np.: w Wikipedii albo w wywiadzie dla Hugiego, dlatego dzisiaj nie będziemy czytać, tylko słuchać. Zupełnie niescenowy album zupełnie ex. scenowego muzyka z 2011 roku:

o żesz… dopiero teraz na to wpadłem. Fury of the Furries OST
I znów Plug-In
Lifetime podoba mi się naj-bardzo.
Moby w SIDzie
Dusting off the Amiga
Super kawałki ? jeszcze nie wszystko sprawdziłem (a część już wcześniej). Ten pierwszy album zaskakuje ? nie cierpię wprawdzie solówek, ale świetnie brzmi i dobrze się słucha. Jeśli chodzi o soundtrack z FotF to rozrzut stylistyczny jest niesamowity – mistrzostwo. Przy utworze „forest” spędziłem swego czasu tylko roboczo-godzin (głównie przy rysowaniu), że jest niemal wdrukowany w mój system nerwowy.
:) miły prezent jako podkład do pracy