Roku temu na C64 pojawiła się pierwsza produkcja prezentująca odtwarzanie wysoko skompresowanego dźwięku(ok. 2 minuty głosu piosenkarki Susan Vega acapella – użyty algorytm kompresji radził sobie tylko z samym ludzkim głosem) o szumnej nazwie C64MP3 będącej oczywiście zabiegiem marketingowym, C64 jest o wiele za słabe na dekompresję formatu MP3.
Temat kontynuuje wydana dwa dni temu produkcja o nazwie Just Dance 64, której autorem jest Algorithm, niezaprzeczalny mistrz kompresji na Commodore 64. Jest ona znacznym krokiem naprzód w stosunku do C64MP3, algorytm kompresji Algorithm’a radzi sobie z dowolnymi utworami muzycznymi – w demie został użyty remiks znanej piosenki Lady Gagi, ponadto w tle możemy podziwiać animację tancerki na tle plasmy.
W sumie na jednej stronie dyskietki udało się upchnąć ok. dwie i pół minuty naprawdę idealnie jak na C64 skompresowanego dźwięku(szczególnie jak na moje koderskie ucho dobrze brzmią niskie tony) oraz wspomnianą kilkusekundową animację, gorąco zachęcham do obejrzenia.

Dobry patent. Jakby doczepić modemik do komody to może by się dało słuchać modułów z Nectarine radio ;)
nie no. SOTA na C64. dobre!
maq: credo produkcji jest kompresja dźwięku, a nie kompresja animacji ala SOTA :) Ta jest wałkowana w Algodancer 2, i tej produkcji najbliżej do bycia Commodore’owskim SOTA’em. Video poniżej, uwaga – NSFW: koder w wywiadzie z nim przyznał, że piękne nagie kobiety to jego druga po C64 wielka pasja ;)
http://capped.tv/algorithm-algodancer_2|mq
P.S. Byłem dziś na prezentacji firmy Vratis z okazji dnia małych firm na UW i z trzy razy byłeś w creditsach, respekt meen, ciekawe rzeczy robicie!
Hehe, nawet jest tam coś z ‚9 Fingers’.
byles na tej imprezie na uniwerku? to ty wogóle mieszkasz we wrocławiu? o ja, mało co miałem tam wystąpić ale musiałem być u siebie. hehe, fajnie że dobrze wyszła prezentacja.
Skubany jest na informatyce na uniwerze :)
Tak tak, walczę na UW :)
UW czy UWR? :>
z ciekawości, na jakiej specjalności jesteś?
? Nie ma specjalności, to uniwersytet, tu się wybiera przedmioty jakie się chce prócz obowiązków ofcoz :) Właśnie m. in. ze względu na ten doskonały liberalny system wyboru przedmiotów poszedłem do Wrocka. A ogólnie chce iść w realtime rendering oczywiście.
jasne, rozumiem. to chyba działa tak że jak wybierzesz odpowiednią pulę przedmiotów np. z grafiki to na dyplomie masz dodatkowo coś jak specjalizację. z tym „to uniwersytet” to tak nie do końca, chociaż wszystko ku temu zmierza… ale to temat na kiedyś.