Still – Calcifer

Calcifier ma bardzo wiele dobrych momentów, nawet więcej niż momentów. Szczególnie tam, gdzie obraz wyraźnie kooperuje z muzyką. Nie da się jednak też ukryć, że koło 4 minuty formuła się wyczerpuje, muzyka zaczyna gonić jak pies za własnym ogonem. W jakiś sposób rozumiem próbę stworzenia dema na jednym, płynnym ujęciu ale tutaj nie obyło się bez położenia ogólnej atrakcyjności. Muzyka łechce mój lekko acidowy guścik i podobnie jak z całym demem – bardzo mi się podobają początkowe, ewoluujące powoli fazy i tak do tej 3-4 minuty jest tajemniczo i atrakcyjnie (podoba mi się dorzucenie do bazy elektronicznej perkusji akustycznych tomów).

2 komentarze Still – Calcifer

  • Prodka jak to u Stil – dojrzała i mocna. Końcówka faktycznie trochę na silę ale sam finish wynagradza :)

    • g

      Nie powiem, że nie zasugerowała mnie myląca nazwa filmiku z Youtuba [4K] i na początku patrzyłem na to demo właśnie jak na czterokilówkę z coraz powiększającym się w głowie wykrzyknikiem. Szczególnie z powodu brzmienia muzyki ale też akcji kamery… Jako demo to prodka byłaby dla mnie fantastyczna, gdyby wystrzyc ją z tych dłużyzn, żeby zostało w sumie ze 3 minuty dema. Mam tu podobny problem jak z Fairlight – 5 Faces, gdzie początek niczego w zasadzie nie wnosi, nie jest wizualnie atrakcyjny.

      Szkoda im obu tych dem, bo są tak dobre i tak samo zepsute przez niepotrzebne dłużyzny.

Leave a Reply