Ocho, Japończycy wdrażają się w styl europejski, opanowując sztukę robienia przenudnych invitek. Zeszłoroczna miała więcej bigla. Rozbawił mnie tylko moment, gdy na ekranie pojawiają się jednocześnie hasła MSX, Oculus Rift, Unity i Amiga – bardzo japoński zestaw :).
Ale nic to! Najważniejsze, że trzymają się mocno i podtrzymują, wieloletnią już (bo trzyletnią), tradycję japońskiej demosceny, a jak dostarczać dalej będą takie towary jak Illogictree – Artifacts to i najgorszą invitkę jamci zniesę :).
Strona party: http://tokyodemofest.jp/2014/

Japończycy mają czas na scenowanie? No chyba, ze jest to część ich pracy. :)
Możesz zapytać Setsuko :)
edit: A w zasadzie to już nawet nie musisz, bo Setsuko już wrzuciła wywiad z japońskim demoscenowcem.