Silesia Party 5 raport

Silesia Party 5
21-23.10.2011, Bedzin

Piata edycja Silesia Party miala poczatkowo odbyc sie w terminie od 30 wrzesnia do 2 pazdziernika, ale na poltorej miesiaca przed party zostala zmieniona data na 21-23 pazdziernika, bo zostal znaleziony nowy lokal lepiej nadajacy sie na party. Niestety finowie Zer0-X i Sir Garbagetruck, mieli juz bilety na 30 wrzesnia i nie mogli przyleciec w drugim terminie, bo w tym samym czasie bylo Alternative party w Helsinkach. Raf zaprosil ich do siebie, zeby zwiedzali Czeladz w pierwszym terminie. Znalazlo sie kilku sponsorow party, ktorzy wplacili 735,50 zł. Natomiast koszulke mozna bylo zamowic wplacajac przed party kwote 38 zl i odebrac sobie na miejscu.

W piatek wieczorem wsiadlem do autobusu i przed 22 znalazlem sie w Bedzinie. Lokalizacje sprawdzilem wczesniej na mapie google, a na stronie z komunikacja miejska rozpoznalem trase przejazdu busa i na ktorym przystanku wysiasc. Tylko niedojda taki jak V-12, moze miec pretensje do organizatorow, ze wysiadl na zlym przystanku. Przeszedlem obok stacji benzynkowej i zaraz spotkalem Zieloka, ktory palil z Bookerem. Na stolikach pod klubem Parapet Bum Bum rozbili sie amigowcy Fei, Borys, Deadman, Gorzyga, Mecenas, Alien i Nabij, ktorzy tez cos palili. Po wejsciu do srodka zobaczylem sale z barem typu wszystko po okolo 6 zl, w ktorym mozna bylo kupic piwo, drinki i zapiekanki. Bylo tam kilka stolikow i lawek, oraz kanapa jako miejsce drzemek.

Na glownej sali byl bigscreen oraz stoliki z komodorkami. Mozna bylo rozsiasc sie na krzeslach polaczonych w rzedy tak jak w starym kinie. Miejsca nie byly numerowane. W rogu byl stolik organizatorow, gdzie za identyfikator chcieli 50 zl, ale w zeszlym roku chyba bylo taniej. Zielok przedstawil mi Akire, ktory byl tak wystraszony moim widokiem, ze nawet nie zaproponowal mi piwa. Stanalem wiec przy barze i glosno pomyslalem napilbym sie piwa, a po chwili dostalem od kogos darmowego browara. Jakby mi tego bylo malo, wyszedlem na zewnatrz napic sie Jacka Danielsa z amigowcami. Nagle przyjechal Wegi, ktorego ostatni raz widzialem 16 lat temu na party w Bydgoszczy. Dr. Guma palil gume rozmawiajac zywiolowo z Deadmanem. Niska temperatura zachecala do wejscia do srodka, jedynie amigowcy woleli zostac na zewnatrz.

Na party dostepne byly 4 ubikacje oraz kilka umywalek. Toalety znajdowaly sie zarowno w sali barowej jak i w sali z bigscreenem. Wypasiony projektor Benq zostal zalatwiony przez Voyagera, specjalny kabelek s-video przywiozl Wacek, a obraz byl wyswietlany na rownym ekranie multimedialnym, ktory zastapil wysluzone przescieradlo zawsze przynoszone z domu przez Rafa. Na bigscreenie lecialy glownie dema, ale puszczane byly tez glupie filmiki z youtube, co nie powinno miec miejsca na party, chyba ze na tych filmikach upijaja sie scenowcy. Z Londynu przylecieli Polacy Booker i Dezert, ktorzy zabrali ze soba Anglika Condrada. Ze swoimi partnerkami na party przyjechali Nemo, Jammer i Cancerek. Pojawily sie tez Lolita i Cobra.

Sudi, zmeczony podroza ze Slowacji, zataczajac sie poszedl do samochodu i zygzakiem pojechal do hotelu. Krete drogi sa w tym Bedzinie. Dowiedzialem sie ze Arise nie skonczylo dema z efektami Fenka i Luke, wiec zaczalem swietowanie zwyciestwa w demo kompo. Chcialem sie skontaktowac z Zielokiem przekazujac mu zla wiadomosc o demie Arise, ale kupilem ostatnia lufe Jacka Danielsa za 12 zl i zasnalem z glowa na barowym stole. Przy stoliku cala noc rozmawiali Randall z Hornetem, a Hank mowil ze zlozylem mu swoj autograf na ksiazce Frelka. Elban pod stolem udawal ze spi i komentowal moje wypowiedzi, ktorych wogole nie pamietam. Podnioslem glowe dopiero o 8, wszyscy jeszcze spali wiec przenioslem sie do spiwora na glownej sali, ktora w nocy byla sleeping roomem.

Jak sie obudzilem po 14 to spotkalem Zieloka, ktory nocowal w domu. Na party place wrocily tez osoby nocujace w pobliskich hotelach. Przyjechaly tez nowe osoby co dawalo prawie 100 osob przebywajacych na party, a 50 osob bylo juz pierwszego dnia.Po sniadaniu Podo postawil mi piwo. Pomoglem Quastorowi przygotowac grafike na kompo. Raf rozbil swoj samochod i prezentowal na bigscreenie dokumentacje z wypadku. Ten polonez mial byc na nagrode w demo kompo. Arise i Samar jak ludzie z dawnych lat spedzali party siedzac pod scianami przy kompach. Na scianie wisial obraz z logiem Arise namalowanym farbami przez Rodneya. Sensacja bylo pojawienie sie legendarnej grupy Tropyx, ktora wygrala demo kompo na poprzedniej Silesii i gdyby tylko chcialo im sie zrobic jakies demo to byliby stuprocentowym faworytem do ostatniego miejsca w tegorocznym demo kompo. Upadajaca grupe opuscil wczesniej Voyager.

Na glownej sali Hiszpan Darksoft zaprezentowal Chameleona, czyli zminiaturyzowany c64. Byla tez prezentacja ksiazki Ramosa o historii polskich gier komputerowych. Publikacje mozna bylo potem kupic z autografem obiecujacego pisarza. Niestety nie bylo na party drugiego autora, ktory m.in. odpowiadal za przetlumaczenie tekstu Ramosa na jezyk polski. Stolik przy ubikacji, opanowala redakcja papierowej Komody, rozdajaca najnowszy numer wydrukowany w kolorze. Druid przywiozl boga hiresu Astarotha, ktory zajmuje sie teraz rysowaniem coverow na ludziach w salonie tatuazu. Dosiadl sie jeszcze Moog z Hornetem i wspominalismy czasy gieldy komputerowej. Poszedlem po Zieloka, bo Druid bardzo chcial go poznac. Na party pojawil sie prawdziwy slaski gornik, Szudi. Tymczasem wlasciciel baru przyprowadzil 4 dziewczyny i zaczeli impreze na zapleczu.

Zapadl zmrok. Wyszedlem na swieze powietrze gdzie chlodzil sie 5-litrowy jezus. Najlepiej smakuje z gwinta. W srodku bylo dosc glosno, ale barmanka w koncu wylaczyla radiowe przeboje. Na zewnatrz Akme wdal sie w swiatopogladowa dyskusje z Browarem, ktory nie wiedzial ze to brat jego kolegi z grupy Arise. Flea nie byl obecny na party, ale przyjechalo jego dwoch braci Akme komodorowiec i Will spektrumowiec. Albion w skladzie Stilgar, Kmeg, Joodas i Questor, zajeli jeden ze stolikow i naradzali sie nad demem na X2012. Na Silesie nie chcialo im sie zrobic nawet malego intra. Raf lansowal sie udzielajac wywiadow dla lokalnej telewizji kablowej oraz dla lokalnej gazetki. Na scenie pod bigscreenem trwal konkurs weselny prowadzony przez Elbana. Uczestnicy tanczyli wokol krzesel, a po wylaczeniu muzyki walczyli o miejsce siedzace. Ten kto nie mial gdzie usiasc musial odpowiadac na pytania i wykonywac zadania np pompki. Stad haslo ile zrobisz pompek.

Zostalem zaproszony do udzialu w drugim crazy kompo, ktorym byl konkurs wiedzy o scenie. Dwie druzyny mialy odpowiadac na pytania jak w familiadzie. Szefem drugiej druzyny byl Grabba, ktory wybral sobie do pomocy Cancerka i Pimpka zwanego kiedys Gorzalkiem Ochlalkiem. Ja chcialem Cactusa, ale pod jego nieobecnosc, zaprosilem Kisiela, zeby udowodnic mu ze niewiele wie o scenie. Dolaczyl jeszcze Sudi, ktory mial juz nie pic. Niestety najpierw sie pilo kieliszek wodki, a dopiero potem mozna bylo odpowiadac. Pytania dotyczyly wyswietlanych zdjec, tekstow z forum oraz motywow muzycznych. Kisiel znal tylko jedna prawidlowa odpowiedz na zadawane pytania, ale przynajmniej sie napil. Na poczatku prowadzila ekipa Grabby, ale koncowka nalezala do mnie. Jako nagrode dostalem pelna butelke. Conrad mowil, ze ten ocet najlepiej smakuje z frytkami. Niestety bar ich nie sprzedawal.

W odleglosci rzutu dyskietka od party byla stacja benzynkowa z calodobowym sklepem, a troche dalej bar z kebabem z rozna. Jak wracalem na party place to akurat dojechal Psycho z zona, a jechali sobie ze Szczecina przez Niemcy. Zaraz rozpoczely sie kompa. Z powodu braku sprzetu, hardware kompo odbylo sie na emulatorze. Organizatorom udala sie parodia hardware kompo z niemieckich party. Nie protestowal nawet szef Tropyxu, ktorego czlonek grupy wystawial prace na emulatorze zamiast na prawdziwym c64. Nie do smiechu bylo za to na 2sid music kompo, gdzie dubstep Randalla tez musial leciec z emulatora. Wygral Clone przed Joe i Bimbrem, bez echa przeszla grafika Isildura, zrobiona pod publike (znaczek commodore). Muzyke wygral Randy, przed Randallem i Conradem.

Rozpoczelo sie demo kompo. Miracles w kooperacji z Lepsi wystawili demo Apparatus. Sluchajac reakcji publicznosci zdziwil mnie aplauz przy najslabszym efekcie w demie czyli roztapianych oknach zakodowanych przeze mnie. Wymyslilem tez przejscie od efektu w oknach do twistera, bo budynek mial narysowany komin w ksztalcie twistera. Psycho fajnie to zsynchronizowal ze swoja muzyka. Jednak publika zareagowala dopiero jak zaczely krecic sie twistery. Wiekszosc efektow zakodowal Zielok, a grafike narysowali Carrion, Joodas i ja. Na Silesii nie bylo dotychczas dema na takim poziomie i nigdy juz nie bedzie, bo to byla ostatnia edycja Silesia party. Samar wystawil dwa dema zrobione przez dwie debiutanckie ekipy kierowane przez Skulla i Wegiego. Dema byly w wersjach 85% i 90%, wlasciwie tylko grafika nie wymaga juz poprawek, bo moim zdaniem jest rewelacyjna (np nietypowa textura Isildura w twisterze!).

Arise wystawilo tylko male dentro Wacka. Z zagranicy przyslane zostalo demo hiszpanskiej grupy BITS oraz wloska produkcja Elder0010. Nitro nic nie przywiozl na zadne kompo. Kenji, najwiekszy sponsor party, wystawil kawalek polskiej komedii ze slynnym opisem drogi do pracy. Kazda klatka byla przekonwertowana do komodorowskiego formatu nufli. Wacek zrobil animacje prezentujaca jego papierowe covery. Grafiki zostaly zeskanowane i rozbite na warstwy w Photoshopie, a potem dodane zostaly efekty pojawiania sie poszczegolnych czesci tych grafik. Na 4kb intro kompo, Wacek zrobil duzego scrolla z czcionka true type. Poza konkursami byla prezentacja nierozpowszechnianego dema Arise o nazwie Pro Memoria 3 ze Starego Piernika 2010. Demo zdazyla juz sparodiowac Elyta (screener), ale teraz puszczono je w originalnej postaci. Video z zapisem dema bedzie dostepne na specjalnej plycie dvd, ktora bedzie mozna za 1-2 tygodnia tanio kupic w otwieranym sklepie online Wacka. Nie jest znany termin premiery na torrentach i youtube.

Chcialem sie zalogowac do systemu glosowania online tak jak to bylo zorganizowane na poprzedniej Silesii, ale okazalo sie ze wracamy do sredniowiecza i mozna glosowac tylko na papierowych votkach tak jak na oldschoolowych party w ubieglym wieku. Gdy Volcano podszedl po moja votke powiedzialem ze glosowalem online. Tymczasem dwie z dziewczyn ktore imprezowaly na zapleczu, zainteresowaly sie przystojnym Jericho i tanczyly z nim na wolno. Kwit w postaci zdjecia tanczacej pary jest juz na fejsie (na razie nieotagowany). Jericho wierny swojej partnerce ktora chyba nie ma jeszcze fejsa, odstapil jedna z dziewczyn Splatterpunkowi, a ten poszedl do jej domu na noc. Splatterpunk twierdzi ze do niczego tam nie doszlo, tylko u niej nocowal. Mama bedzie z niego dumna, bo nie wykorzystal biednej dziewczyny. Po sex-party z Nina na Riverwashu, nikt sie juz nie przyznaje publicznie do zaliczania czegokolwiek na party, nie ma mowy nawet loda szmato.

Na wyniki trzeba bylo czekac ponad godzine, a moze i dwie. Podczas oglaszania wynikow z tylu bez przerwy bilo sie brawo i zagluszalo ksywy zwyciezcow. Chyba uczyli sie klaskac u Rubika, bo skutecznie zostal wyklaskany triumf Miracles+Lepsi, a glowna nagroda w demo kompo byl automat z gra Shinobi oraz jakies gadgety i koszulki. Przegrani w demo kompo musieli ogladac jak razem z Zielokiem jestesmy podrzucani w gore przez rozhisteryzowany tlum. Gorycz porazki oslodzila fajna nagroda za drugie miejsce. Reszta obeszla sie smakiem. W innych konkursach byly rowniez niezle nagrody, chociaz niestety troche im brakowalo do nagrod na atarowskich party gdzie sa mozni sponsorzy. Po wynikach w ruch poszedl jezus i tyle. Mrok.

Rano obudzilem sie jak Podo juz pojechal do domu. Zreszta malo kto juz zostal, a Nitro pobiegl na busa. Zmiana czasu w nocy z soboty na niedziele tylko spotegowala kaca. Postanowilem sie czegos napic i Randall uratowal mi Rzycie podajac malpke zubrowki, ktora szybko oproznilem. Na zewnatrz stala jeszcze koncowka jezusa, ale potem ktos to schowal przed wlascicielami, ktorzy na glownej sali rozmawiali o czyms z organizatorami. Wlasciciel powiedzial, ze jak sie zepsul mikrofon to trzeba bylo do niego przyjsc, bo ma profesjonalne mikrofony uzywane podczas koncertow. Na party nie mozna bylo spozywac wlasnego jedzenia i napojow, rowniez alkoholowych. Wiadomo jednak jak to jest w rzeczywistosci na kazdym party z zakazami, nawet sami organizatorzy je obchodza. Poszedlem na autobus i kupilem sobie kebaba w centrum.

Sebaloz/Lepsi.De

 

(wytłuszczenia + wstawka by g)

2 komentarze Silesia Party 5 raport

Leave a Reply