Zdaje się, że samorzutnie zaingurował się nam tydzień z C64, który nie wiem ile potrwa ale jak widać passa jest jednoznacznie określona. W tym odcinku wideo inspirowane scenowymi wyczynami sklecone przez Polaka wizytującego tureckie 7DX party. Hm… ciekawe.

Przy polskich akcentach w Turcji, dorzucam jeszcze dokument o tureckiej scenie, (czy party, whatever…;)), który należy przewinąć do 26 minuty http://vimeo.com/26196294 .
Zajebiste to AE64. Wiem, że to „wild”, ale robi na mnie dużo lepsze wrażenie niż nowożytne pc – flajbaje. Muza zrywa gacie!
Ja pierd… ale muza! (chip step?) :) Produkcja rządzi.
…po ochłonięciu
Produkcja fajna, przyjemnie się to ogląda. Ale muza nadal rządzi (no ale też autor zacny)