Bez dwóch zdań wkład grupy Ephidrena w rozwój amigowej demosceny nie podlega dyskusji. Prócz klasycznych, doskonałych dem, zrywających gacie interek 4k są w ich „scenowym repertuarze” także takie perełki jak 64k intro „Omnicrom”. Zajęlo trzecie miejsce na Mekka Symposium 2000 (choć przegrać z Gift/Potion to wręcz zaszczyt :), ale przetrwało próbę czasu. A nie wiedzieliśmy wówczas, że koderska gwiazda Loaderrora miała na dobre dopiero rozbłysnąć…
To co podoba mi się w tej produkcji to atmosfera i klimat: chłodny, jakby skandynawsko – kosmiczno – egzystencjonalny. Do tego świetny soundtrack, niedościgniony design i zajebista synchronizacja z muzyką (a warto pamiętać, że w tamtym czasie idealne synchro z muzyką na Amidze zaczęło zanikać).

Zgadzam się. Perfekt.
Tu by się przydał lepszy zrzut na Youtuba.
g: e tam, prawdziwy scenowy twardziel nie pierdzi przy sikaniu, a dema ogląda na prawdziwej Amidze :)
http://www.youtube.com/watch?v=fYsI1YXmzNU
No z tym pierdzeniem to się nie zgodzę. Wyzwanie to pierdzieć przy sikaniu i… nie pomylić sobie przy tym planowania ;) No ale ja nie jestem scenowym twardzielem :p
Co do reszty – oczywiście, tylko Amiga. Niestety w dzisiejszych czasach mało kogo stać na hardwarową platformę do dem (1200+060 o ile się nie mylę), pozostają substytuty (WinUAE zuo, Youtube zuo ponadprzeciętne).