Demo bez pomysłu to jak rolnik bez gumofilców – niby coś tam orze, wypasa ale i tak nogi przemoczy – i po co mu to było? A takie demo jak D.O.S. Andromedy (nie …Software Development) zapamiętał każdy, kto naonczas Amigę ujeżdzał. Dobry pomysł, schludne wykonanie pozwalają przymnkąć ucho na fałszującej co nieco muzyczce, która oddaje beztroską atmosferę komputerków w początku lat ’90. Wiosna.

Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.