Scena ma już za sobą lata swojej świetności[1]. Czasy, gdy party o zasięgu ogólnokrajowym przyciągały setki uczestników bliższe tysiącowi, pewnie już nie powrócą (choć kto wie skoro przewrotna moda na przeróżne oldskule pojawia się co i rusz), bla bla bla, itd… chwila. Stop. To nie będzie kolejny rzewny tekst wspominkowy o tym ‚jak smakowała kiełbasa za okupacji’. Świat i tak nie wierzy łzom ;). Tym razem będzie o tym jak widzieliśmy scenę kiedyś, jak ją widzimy dzisiaj, i ile zostało w niej do odkrycia. Moją teza jest, wbrew pozorom, bardzo optymistyczna. Ale do rzeczy… jedziemy dalej…
- [1]
Markku Reunanen Pouet.net visualized ↩
