Silesia Party 6 [raport]

Silesia Party 6
29.6.2012-1.7.2012, Czestochowa

W piatek okolo 18 przyjechal po mnie Sudi, ktory wlasnie na Slowacji kupil sobie nowego swifta. W tym momencie ta srebrna suzuka miala miala przebieg mniejszy niz Nina. Tymczasem Edyta z Bytomia obronila sie na GWSP i rowniez szykowala sie do wyjazdu. Oglaszala sie co prawda na odlotach jako Lola, ale nie miala stalej pracy nawet latem przy lodach. Ucieszyla sie jak zadzwonil menago baru Poltex z propozycja pracy na weekend, a wlasciwie to miala jechac do Czestochowy az na 4 dni. Przed wyjazdem bawila sie troche photoshopem, ale cos jej nie wychodzilo i nie miala nawet kogo zapytac o rade. Nawet nie wiedziala, ze spotka jednego z najbardziej znanych grafikow na scenie i zarazem jej nowy numer 6 na liscie najprzystojniejszych facetow jakich miala okazje poznac.

Party mialo odbyc sie na Elektromadonna Squat i nie zdazylo sie nawet sciemnic jak pojawilismy sie w Czestochowie na ulicy Warszawskiej. Miejsce wygladalo na kompletnie zrujnowane. Duzy budynek z powybijanymi szybami okazal sie pusty, tak jakby przeszedl tamtedy Deino z siekiera. Przed druga brama staly dwa samochody, a na podworzu pilo znajome towarzystwo. Fei polal mi wodke do szklanki, Benny pil Ciechana, a Nitro juz sie skroplil. Nad naszymi glowami slinily sie psy, ktore zamkniete byly na balkonie na pietrze. Opuszczony dom zakonnic wygladal mi na party place, wiec wszedlem do srodka. Na parterze i na pietrze znajdowaly sie pokoje mieszkancow squotu, ktorzy w zamian placili jakis drobny czynsz. W piwnicy znajdowala sie ubikacja oraz sleeping room polaczony z barem. Mozna bylo kupic kilka rodzajow piw oraz cos cieplego do jedzenia. W pomieszczeniu byly stoliki i kilka bardzo wygodnych kanap.

Nagle pojawil sie Aceman, ktory bez zapowiedzi stawil sie na organizowany przeze mnie Hipster Train z Katowic. Myslalem ze nikt nie przyjdzie i niestety zapomnialem go odwolac. Pod koniec flaszki na party pojawil sie glowny organizator Warlock, ktorzy przywiozl ze soba tone sprzetu. Zjawilo sie juz kilkanascie osob ze sceny, wiec zapadla decyzja o wyprawie do Tesco, a ze obok byl kebab wiec rowniez zajalem miejsce w samochodzie Volcano. W czasie gdy Daf z Gold Handem robili zakupy, zjadlem jednego kebaba na miejscu i wzialem 6 kebabow na wynos. Po powrocie na party rozdalem kebaby partyzantom, ktorzy rozsiedli sie wokol ogniska. Caly teren patrolowany byl przez dwie osoby z dyskretnej ochrony, ktora co 30 minut meldowala sie w centrum dowodzenia u Warlocka. Komodorowski hipster piknik trwal w najlepsze. Gold Hand z Dafem snuli plany wyjazdu samochodem na Assembly. Tymczasem Cresh cierpliwie czekal w Warszawie na powrot tesciow.

Niestety nie odbyl sie zapowiadany koncert Krzyz Kros, ale zamiast nich pojawil sie zespol Fristajo grajacy rege i roka. Wykarczowany zostal krzak i na jego miejscu powstala scena zlozona z kilku desek, wiec wystep odbyl sie pod golym niebem. Sprzedane zostaly dwa bilety dla osob z zewnatrz. Po koncercie byl fristajl, ale nie moglem zrozumiec o czym gada gosciu, ktory przed wystepem zostal zakroplony przez Nitro. Ktos wezwal taksowke, bo mielismy isc na miasto sprawdzic czy w jakims nocnym klubie nie tanczy moze matka malej Madzi. Ta pani jest z Sosnowca, mieszka w Lodzi, ostatnio pracowala na rurce w Krakowie, a po polaczeniu tych miast na mapie okazalo sie ze Czestochowa jest dokladnie w srodku trojkata. Wytypowany zostal Exclusive na Garibalcziego, ale taksowkarz koniecznie chcial nas zawiesc do Eliksira, ktory byl dopiero nr. 2 na naszej liscie. 4 komodorowcow weszlo do lokalu, ktory nie mial zadnego szyldu. W srodku okazalo ze jest pelny Exclusive, bigscreen, piwo, drinki i tanczace dziewczyny…

Zostało jeszcze 56% treści.

Pozostała część raportu jest dostępna dla czytelników, którzy zarejestrowali się w systemie Pijano.

Zarejestruj się już dziś bezpłatnie (bez żadnych zobowiązań)! Będziesz miał dostęp do raportow premium za darmo przez okres promocyjny.

Gdzie trafią moje pieniądze?
Pijano dzieli je na podstawie czasu, który użytkownicy spędzają na czytaniu raportow oraz piciu z autorami raportow. To sprawiedliwe, bo dobre treści są premiowane i my, autorzy, mamy z czego finansować kebaby, których oczekują nasi czytelnicy.

Dlaczego muszę płacić, nie wystarczy wam wpływu z reklam?
Reklama to doskonały sposób na finansowanie treści popularnych, ale nie sprawdza się tak dobrze w przypadku treści ambitnych, niszowych, potrzebnych choć nie masowych. Dlatego też prosimy o wsparcie abyśmy mogli je wytwarzać. W ten właśnie sposób zawsze były finansowane media tradycyjne, drukowane gazety i magazyny otrzymywały pieniądze od czytelników płącących w kiosku i firm płacących za reklamy. W mediach elektronicznych czytelnicy dotąd nie płacili a przychody reklamowe nie rosną wystarczająco szybko abyśmy mogli wytwarzać wybitne treści. Chcemy zeby nadal na scenie pijano morze alkoholu.

…wychodzac z Exclusive dostalismy rachunek na 1000 zł wystawiony przez bar Poltex. Robilo sie juz widno, ale jeszcze szukalismy bankomatu i kebaba. Niestety przyjechala zamowiona taksowka i trzeba bylo wracac do Elektromadonny. W sobote rano obudzilem sie na kanapie i okazalo sie ze przyjechalo juz sporo osob. W sleeping roomie zgromadzili sie Cancerek, Agis, Randall, Jammer, Jericho, a z Anglii przylecieli Conrad i Leming. Wydawalo sie, ze wszyscy czekali az wstane i oficjalnie rozpoczne drugi dzien party. Zmienilem czarna koszulke Mekka Symposium pachnaca wczorajszym ekslusivem na swiezutka niebieska Lepsi. Mialem caly plecak zubrow, ale wybralismy sie ze Splatterpunkiem do pobliskiego Tesco do bankomatu po kase na oplacenie wejsciowki w wysokosci 50 zl. Razem z organizatorami na party bylo niewiele ponad 30 osob, wiec latwo policzyc ze budzet party wynosil okolo 1500 zl. Z taka kasa trudno myslec o wynajeciu jakiegos eksluzywnego lokalu.

Nie pamietam party z takim skromnym budzetem, wiec wszystko bylo robione po kosztach. 3 osoby przez 3 tygodnie pracowaly nad przygotowaniem tego miejsca, w sumie przepracowanych zostalo 500 roboczogodzin. Podczas sprzatania wywieziona zostala tony gruzu, naprawiona zostala instalacja elektryczna i kanalizacja. Zamontowana zostala nowa bateria kranowa w lazience oraz nowy tron w ubikacji. W przyszlosci ma tu powstac osrodek kultury niezaleznej z pracownia komputerowa. Caly kompleks skladal sie z kilku budynkow, w mniejszym byl bar, a w najwiekszym budynku byla glowna sala z bigscreenem. Same stoliki zostaly zlozone ze starych desek, ale brakowalo troche krzesel do siedzenia. Na komputerze Odyna byly puszczane jakis stare dema i byl to jeden z dwoch c64 przywiezionych na party.

Po poludniu na party przejechali Nemo/Lepsi oraz Wacek i Bimber. Na parkingu Wacek puszczal sidy ze swojego wypasionego Wolwa z podpinanym dyskiem twardym. Grabba nie mial nawet czasu na lans w suprze, bo musial ludziom dowozic piwo na party. Wlasciciel baru pojechal po zaopatrzenie i przy okazji poprosilem zeby przywiozl jakiegos kebaba. Realizacja zamowienia zajela kilka godzin, bo jego wegetarianka jest przeciwna zabijaniu zwierzat na kebaby, wiec sprawa musiala byl zalatwiona dyskretnie zeby nie wyszedl z tego jakis falafel. Pilismy piwko w barze, wspomne jeszcze ze dalem Randallowi zapalniczke, ktora znalazlem na podlodze. Jak sie sciemnilo to na party pojawil sie Comanche i zaczely sie kompa.

Na tej Silesii nie zginely zadne prace przekazane na kompa. 2sid kompo moglo sie odbyc na prawdziwym c64 z dwoma sidami, a nie na emulatorze. Naglosnienie bylo najwyzszej jakosci, puszczonych zostalo 6 zakow oraz 3 kawalki stereo. Jedynie z projektorem bylo cos nie tak, ale oprocz grafiki Joodasa tak naprawde nie bylo nic godnego wyswietlenia, chociaz bylo zgloszonych az 11 obrazkow. Pokazane zostaly dwie produkcje udajace dema oraz jedno intro nadajace sie do kosza. Najwiekszym wtf byl pokaz przerabianych gier, lamerzy mogli wykazac sie umiejetnosciami podmieniania grafiki w bulderdashu i tworzenia nowych leveli. Takie rzeczy nie powinny byc puszczane na bigscreenie demoscenowego party, ale w sumie na parties dzialy sie juz gorsze rzeczy, a lamerzy tez musza miec swoje 5 minut.

Okolo polnocy na party pojawila sie siostra Warlocka, Remedy. Z malej 14-letniej dziewczynki, ktora pila z nami Remoffa na antresoli w Bartoszycach, wyrosla stuprocentowa kobieta. Party place powoli juz pustoszalo, ale znalezlismy z Nitro jeszcze jakas flaszke. Niestety w trzy osoby nie dalismy rady jej dokonczyc. Rano odbylo sie ogloszenie wynikow na ktorym prawie nikogo nie bylo, a do rozdania byly nagrody rzeczowe oraz 250 zl w biletach NBP. Znalazlem jeszcze jakies piwo i Sudi zarzadzil wyjazd z party. W drodze do Katowic zatrzymalismy sie w Czeladzi na sniadanie w jakiejs restauracji.

Sebaloz/Lepsi.De

Leave a Reply