Kefrens – Desert Dream – co kryją piramidy?

Rok 1992 i 1993 to zarazem schyłek i apogeum jakości w produkcjach dla Amigi 500. Wśród wielu dem budujących kanon pięćsetkowego gatunku, którym stuka w tym roku dwudziestka jest właśnie Desert Dream. Demo nieco enigmatyczne, oparte na przyzwoitych i bardzo dobrze zaprezentowanych efektach.

Pierwsza część zawiera drobną narrację ze scenowymi aluzjami, a wykorzystuje do tego celu głównie proste wektory. To część w której możemy w ogóle mówić o jakiejkolwiek pracy kamery, a w owym czasie (i niestety długo później też) normą było raczej nonsensowne błąkanie się w świecie 3D. A właśnie ten element, prostota graficzna i elegancki dobór barw (w zasadzie to wszystkich ośmiu) sprawia, że demo opiera się starzeniu znacznie lepiej niż wielu bardziej zaawansowanych technologicznie ‚kolegów’. O podejściu Laxitiego do kwestii designu możemy poczytać w wywiadzie z Hugiego. Laxity wykorzystał doskonale zbieżność swoich talentów w demie i muzyce, która zasługuje tu w pełni na miano ścieżki dźwiękowej i zawiera sporo elementów diegetycznych. Także w kolejnych częściach relacje te nie pozostają rozerwane.

Dwie dalsze części są bardziej koderską zabawą efektami, niepozbawionych cieszącego oko wykończenia oraz lekkiej dawki koderskiego humoru. Demo trzyma tempo do samego końca. Nie będę się rozgadywał o wszystkich efektach ale by dać jeden przykład kunsztu designerskiego: wektorowy tunel w drugiej części dema, gdzie zarówno błyszczące pierdołki (przepraszam, pikselki) jak i puszczenie wirtualnej kamerki po nieobłym torze wyróżnia go do dzisiaj wśród 150 tysięcy innych tuneli.

Nie będzie zaskoczenia ani kontrowersji więc gdy napiszę, że demo to natychmiast uzyskało status kultowego i wymieniane jest na pierwszym oddechu A500-tkowego topu wszechczasów. I zainspirowało ono wiele osób do tworzenia, przetwarzania, przerabiania, remiksowania.

Pierwsze inspiracje pojawiły się dość szybko. Oglądając klasyczne demo pctowe Future Crew – Second Reality da się dostrzec wizualne inspiracje ale nie da się zignorować nieodpartego wpływu na ścieżkę dźwiękową skomponowaną przez Skavena. Oba dema są z tego samego roku – Desert Dream z kwietnia, Second Reality z końcówki sierpnia.

Podążając chronologicznie tropem pustynnych inspiracji, natrafimy na całkiem ciekawe demko na Amigę 500 z 1994 roku grupy Sagazity – End of Misery, w którym kilka efektów w środkowym parcie nawiązuje do paru znanych dem, w tym także Desert Dreama.

Następnie przenosimy się w czasie o 9 lat do Breakpoint 2003, gdzie grupa Nuance postanowiła przypomnieć egipskie klimaty animacją o tytule Desert Dream Remix

Kolejne podejście do animowanej przeróbki Preferred Image – Desert Dream Remake w roku 2006

W 2007 trafił nas jak grom z jasnego nieba hit ze strony, której mało kto się spodziewał. Chorus & Resource praktycznie przepisali amigowy Desert Dream na C64 i to z klasą na poziomie czarnej magii. Oprócz efektów wizualnych muzyka zasługuje także na uwagę, dobrze wykorzystując charakter SIDa do wydobycia zbliżonych do oryginału dźwięków, nie pomijając przy tym sampli ‚mówionych’.

Na koniec Desert Dreamowych inspiracji pozostaje parodia z tureckiego party 7DX z 2010 roku, Zomco – Öz Desert Dream

 

A czym sami Kefrensi siTankard - Stone Cold Soberę inspirowali?

Poza bliskowschodnimi nawiązaniami w demie znajdziemy np.: podmalowaną okładkę płyty Stone Cold Sober zespołu Tankard. Niektóre brzmienia w muzyce z pierwszej części pochodzą z kawałka Tales 2.9012182 (pobierz z AMPa), I hate marshmallows (pobierz z AMPa) autorstwa Deejay’a (link do jego katalogu na AMPie) albo z tego samego źródła. Ciekawostką jest, że chórki podpisane w modkach Deejay’a mają w nazwie u110 co sugeruje pochodzenie z modułu brzmieniowego Rolanda U-110. Sampelek robota mówiącego ‚revolutions’ to oczywiście Jarre (Jarre – Revolution, Revolutions). Jest również ‚Hummanoid‚ w breaku. Reszty rzeczy nie kojarzę.

 

Co jeszcze ukrywają piramidy?

Poza znanym wszem i wobec hidden partem, w piramidach może być ukryta jeszcze jedna część. A przynajmniej tak planowano początkowo, niemniej pośpiech budowniczych i napięte terminy spowodowały zasypanie wejścia do tajemniczej komnaty[1]. Czy coś się ostało? Utworek nr 5 :>  .

W katalogu Laxitiego (a.k.a. Merge) są dwa ciekawe kawałki, odnośnie niniejszego tematu.

  • Thrive (pobierz z AMPa) – podpisany „desert dream intrd”, jak moja dedukcja mnie prowadzi, to jakaś pierwsza wersja muzyki do  „Desert Dream”, może loader, który się nie zmieścił.
  • Forl0beren (pobierz z AMPa) – zaczyna się jak Desert Dream part 2 ale potem…

 

Dla kompletu dorzucę jeszcze link do Amigaremix.com gdzie znajdziemy parę przeróbek soundtracku z Desert Dream

http://www.amigaremix.com/remixes/search/desert%20dream

 

20 lat minęło.

 

 

  1. [1] http://eab.abime.net/showthread.php?t=10231

2 komentarze Kefrens – Desert Dream – co kryją piramidy?

Leave a Reply