Mercury znowu bawi się światełkami. A może to już nie jest zabawa, bo w porównaniu do poprzedniej produkcji wydaje mi się jakby upakowano w tym intrze 10 razy więcej i 10 razy lepiej. Muzyka podtrzymuje suspens, kiedy zwiedzamy lokacje w dzięki barwom i oświetleniu uzyskują autentyzm w swojej abstrakcyjności. Największe wrażenie robi na mnie część z greetingsami
https://www.youtube.com/watch?v=lwFVlNytq0Q

Najmocniejsza produkcja na PC w tym roku…
Może nie debris, ale już blisko – tak przynajmniej zapamiętałem wrażenia.
Nie ma co ukrywać, że tegoroczny poziom nie był zbyt wysoki. Poza animation compo, pozostałe konkurencje oglądałem w zapisie na twitchu i okazało się to bardzo poręczne, bo sporo rzeczy przewinąłem. Chwilowy kryzys, czy schyłek epoki?
Fajne były niektóre oldskoolowe produkcje – całkiem sporo np. 4k dekadence (może nie wygląda przebojowo, ale to jednak przełom jeśli chodzi o platformę) Podobały mi się dema Elude i TBL. Zabrakło Skarli. Za to pc dema rzeczywiście słabe może 3-4 porządne produkcje. No i kilka 4k całkiem znośne. Po 20 latach od kiedy usłyszałem po raz pierwszy, że scena się kończy jestem raczej spokojny. W przyszłym roku będzie lepiej ;)
W ‚oldschoolu’ się więcej wybacza. Niedoróbki, dłużyzny łatwiej przechodzą, chociaż nawet w demie TBL (o którym jeszcze coś napiszę) są wypychacze, które wydłużają i rozwadniają demo. Natomiast na PC brakuje pomysłu i mocy na zrealizowanie go od A do Z. Z większości produkcji 70% scen/efektów mogłaby spokojnie wylecieć. Nawet w przypadku Mercury – The Timeless. Chociaż tutaj działa magia rozmiaru, więc upchanie kolejnej, nawet niezbyt ciekawej scenki wpływa dodatnio na współczynnik ‚WOW!’ intra. Nie czepiam się takich detali jak powtórzenie sceny z oceanem na samym końcu. Ani czy takie widoki może sobie zaprogramować pierwszy lepszy programista, bo u mnie priorytet ma pomysł i końcowy efekt wizualno-dźwiękowy nad zaawansowaniem kodu.
A jeszcze co do wspomnianej Skarli – wydaje mi się, że Jamie mówił, że jego demo było jednorazowym wyskokiem i nie zamierza wracać na Amigę. Czyżby zmienił zdanie?
heh chyba się zarejestruję, bo się zamęczę przez tego kapcia
true
Akurat to powtórzenie odczytuję jako zgrabną klamrę zamykającą całość abstrakcyjnym akcentem
Nie tylko zmienił – wręcz miał gotowe demo na RV2014 – poległ na optymalizacji (co sugeruje o jakości efektów – patrząc na to co było w massive)
Rozumiem. Może się nie zmarnuje.