W starym kinie Demosceny

W dzisiejszych czasach, dzięki takim wynalazkom jak Yotube, każdy kto interesuje się Demosceną może prześledzić jej początki. Youtube jest pełen archiwalnych filmików pokazujących jak wyglądała zachodnia Demoscena w latach 90-tych – czyli w okresie, kiedy większość ludzi w Polsce nie miała o niej bladego pojęcia, a tylko nie liczni wybierali się na zagraniczne party.  Więc wyobrażenie jak wyglądała „zachodnia” Demoscena można było uzyskać jedynie przez sporadyczne zdjęcia i nieliczne reportaże w prasie amigowej.  Teraz dzięki globalizacji i YT można w sieci natrafić na bardzo ciekawe z powodu swojej wartości historycznej. Zapraszam do przeglądu najciekawszych moim zdaniem rzeczy związanych z Demosceną lat 90-tych:

Na pierwszy ogień pójdzie ten o to materiał video z 1989 roku:

Jest to reportaż szwedzkiej telewizji [?] pokazujący jak to grupa młodych ludzi wybrała się na Copy-Party do Holandii. Widać,  że początki Demosceny są ugruntowane w piractwie komputerowym. Ten reportaż potwierdza tezę, że Demoscena jakby powstała u boku sceny warezowej [choć w tamtych czasach nazywanej Crack world] Według słów reportera to co go najbardziej martwi, to nie fakt, że w jedno miejsce zjeżdżają się ludzie z całej Europy w celu kopiowania programów, ale fakt, że na takim zlocie zdobywają wiedzę, której nie mogą pozyskać w szkołach. Autor tego reportażu  bardzo dobrze przygotował się merytorycznie do tematu, czego nie można powiedzieć o polskich dziennikarzach, którzy próbowali „ugryźć” temat Demosceny w Polsce. A to były dopiero początki…..

Filmik ten też pokazuję pewną myśl przewodnią mówiącą czemu warto być na Demoscenie. Zaczynasz od interek [bardziej crack intro] a kończysz na robieniu gier, chociaż trzeba pamiętać, że wtedy robienie gier było o wiele łatwiejsze. No, ale od czegoś było trzeba zacząć. Nie można zapomnieć o trójce młodych ludzi w tym filmiku [około 4 minuty], którzy już wtedy wiedzieli, że w firmach pracuje „lameria” a najlepsi są na „Crack World” :)

W tym reportażu zwróciłbym uwagę na jaszcze jedną rzecz. Pewnie każdy z was zadawał sobie pytania kiedy powstała Demoscena. Ja wielokrotnie słyszałem odpowiedź „przełom 89/90”  Tutaj możemy zobaczyć, że „początki” miały miejsce o wiele wcześniej.   Po obejrzeniu tego filmu widać, że nie jest to pierwsze spotkanie ludzi, którzy zjeżdżają się z całego świata obejrzeć jakieś dema, intra i przegrać parę gier.  Można wnioskować, że całe zamieszanie z demami, intrami i crackowaniem w Europie zaczęło się parę lat wcześniej. A kiedy tak naprawdę zaczęło się to w Polsce ?

Kolejnym film pochodzi z 1993 i pokazuje party The Gathering z 1993, które odbyło się w Norwegii:

Dwie rzeczy jako pierwsze rzucają się w oczy. Pierwsza z nich to „marketing demoscenowy”. Każda grupa ma swoja flagę lub nalepki, niektórzy mają nawet swoje hasła. Można odnieść wrażenie, że oprócz standardowych konkursów odbywa się jeszcze jeden, nie oficjalny, który ma wyłonić grupę, która jest najlepiej widoczna na party. W Polsce z tego co pamiętam nie było to takie popularne[chociaż mogę się mylić] i nigdy takich flag i innych gadżetów  nie odnotowałem. Z tego co zauważyłem  na „zachodnich” party jest to nadal popularne a nie które grupy nadal prześcigają się w pomysłach, jak być najlepiej widocznym na party.

Kolejną rzeczą na którą warto  zwrócić uwagę to ilość komputerów, coli oraz wszechobecna praca nad produkcjami. Taki klimat „wymiany doświadczeń” nadal jest obecny na największych tego typu imprezach na zachodzie. Warto zwrócić uwagę na fakt, że już w 1993 byli pierwsi pecetowcy na party, chociaż z różnych przekazów prasowych, nie miało to prawa się wydarzyć.  A tak po za tym jak to na party. Są ci co grają i są ci co przegrywają stuff. Od, kolejne spotkanie pasjonatów komputerowych.

Ostatni filmik pochodzi chyba z jednego z najbardziej popularnych party w latach 90-tych, czyli The Party, które odbywało się co roku w Danii podczas ferii świątecznych:

Można powiedzieć, że to kolejny filmik z  party. Jest jednak jeden powód[może kilka] dla którego warto go obejrzeć. Film jest dobrze podpisany i można zobaczyć[jeśli kogoś to interesuje] jak wyglądali „wielcy” amigowej demosceny.  Na filmie pokazują się Jizz,  członkowie Haujobb, Abyss, Chaos i wielu innych. Jak to często bywa na tego typu filmach, kamera kręci się w okół jednej grupy znajomych. Warto też zwrócić uwagę, jak to wszystko ma znamiona profesjonalnej imprezy i jaki to ma rozmach.

To tyle na razie. Jak znajdę kolejne jakieś ciekawe rzeczy w sieci to na pewno je opiszę. Może ktoś widział coś ciekawego na YT, jeśli tak to niech napisze o tym w komentarzach.

Taka mała refleksja. Nie wiem czemu, ale zawsze „Polską Demoscenę” automatycznie porównywało się z „Zachodnią” pod względem organizacji party byliśmy mocno w tyle co widać na tych filmikach, ale wynikało to głównie z zacofania gospodarczego naszego kraju po okresie PRL. Jednak jeśli chodzi o produkcje to Polska Demoscena nie była żadnym zaściankiem i pojedynek Polska kontra reszta świata była dość niesprawiedliwy. Jakby rozbić Zachodnią Demosceną na poszczególne kraje to polscy demoscenowcy nie mieli się czego wstydzić pod względem ilości i jakości produkcji. Nie wiem w ogóle kto wymyślił, że naszą Demoscene było trzeba porównywać z resztą Europy…..

PS. A na koniec „mały bonus”. 70 minutowa relacja [a raczej zabawa z kamera] z Magnetic Field, które odbyło się w 1990 roku w Anglii. Całe materiał został przygotowany przez grupę Anarchy.

1 comment to W starym kinie Demosceny

Leave a Reply