Masters of Electric City – Unreversable

No podoba mi się jak zwykle w Mec’u próba ucieczki w oryginalność poprzez maskowanie spranych scenowo efektów ascetyczną estetyką. Podobają mi się trochę zestawy znaczków (ale to już widzieliśmy na takich różnych TMDCach), które udają kolorowe pikselki ale jeszcze bardziej podoba mi się użycie różnych ich zestawów, a potem wzajemne przenikanie, transformacje między efektami, co wygląda jakby na ekranie toczyła się ciągła walka. Czyżbyśmy dojrzeli do momentu, gdy przejścia między efektami są ciekawsze od samych efektów? Choć fanem muzyki ST nie jestem to i tutaj udaje się Mec’owi mnie do tych popiskiwań nawet przekonać. Tutaj i dźwięki między sobą walczą, przepychają się i  sprzęgają. Dla mnie Masters of Atari City.

Live! – Muda

96 kilobajtów wystarczyło grupie Live! aby zaprezentować bardzo przyzwoite demko (chociaż to intro) podczas Silly Venture 2012. Intro o tytule Muda uruchamia się na Atari STe z 4MB pamięci i posiada całkiem demkową aparycję, którą demaskują głównie syntetyczne dźwięki. Dźwięki, które swoją drogą są bardzo przyzwoite i zyskują dzięki użyciu ‚nieAYkowych’ perkusji tyleż ile samo intro w warstwie wizualnej zawdzięcza prezentowanym graficzkom i logosikom – potrawa z przyprawami. Same animacje czasu rzeczywistego dają bardzo dobry pokaz umiejętności koderskich skonfrontowanych z ograczniczeniami sprzętu, z której to konfrontacji koder tOmy wychodzi zwycięzko.