Demosceną można straszyć dzieci!

Tak, to nie żart. Wbrew obiegowej opinii, że dema nie służą do niczego, bo nie współpracują z padem/joystickiem, okazuje się, że demami można straszyć. No z tymi dziećmi to może trochę przesada, bo dorosłych też można. I tak to nieco z przymrużeniem oka czyni Tyler Durden na oficjalnym blogu firmy Kaspersky w tekście How Scary Can An Old-School Programmer Be?, ilustrując go obszernie produkcjami z Assembly. Na szczęście swoją wizję demosceny konkluduje pozytywną nutą :).

Shadertoy – koderska piaskownica

SzejderCiekawa zabawka, a może i coś więcej, do protypowania efektów graficznych za pomocą przeglądarki internetowej obsługującej WebGL to shadertoy.com  autorstwa Ińigo Quíleza (vel iq) oraz Pola Jeremiaza. Dusi skutecznie słabsze komputery i zawiera całkiem już pokaźną galerię kolorowych szaderów-bajerów.

https://www.shadertoy.com/browse

Zwierzenia kodera… po ćwierć wieku

Coś do poczytania. Amiga Demomaking – Story of a coder in 100 steps to mega artykuł zawierający zwierzenia osobnika parającego się kodowaniem, na Amidze, przed niespełna ćwierćwieczem pod kryptonickiem Oriens z grupy Hawk. Artykuł zawiera nie tylko czcze opowiastki, ale także całą masę multimedialnego materiału oraz całkowicie bezwartościowe kody źródłowe oraz inne stuffy z omawianych i prezentowanych demek. Szacun niemały dla pana Oriensa, że po takim czasie zachciało mu się powrócić do tamtych czasów, których nawet Lenin nie pamięta. Niech nie poprzestaje na 3 częsciach (i 29 krokach. TBC…).