Scena ma już za sobą lata swojej świetności[1]. Czasy, gdy party o zasięgu ogólnokrajowym przyciągały setki uczestników bliższe tysiącowi, pewnie już nie powrócą (choć kto wie skoro przewrotna moda na przeróżne oldskule pojawia się co i rusz), bla bla bla, itd… chwila. Stop. To nie będzie kolejny rzewny tekst wspominkowy o tym ‚jak smakowała kiełbasa za okupacji’. Świat i tak nie wierzy łzom ;). Tym razem będzie o tym jak widzieliśmy scenę kiedyś, jak ją widzimy dzisiaj, i ile zostało w niej do odkrycia. Moją teza jest, wbrew pozorom, bardzo optymistyczna. Ale do rzeczy… jedziemy dalej…
Pierwsze „duże” demo jakie widziałem na Amidze (wcześniej znałem tylko Product by Brainstorm). Do dzis uważam za jedno z najlepszych jakie powstały, choć świadom jestem kontrowersji dotyczących na przykład obecnych w demie animacji. Sam nie wiem co mnie w nim tak urzekło, ale za pewne jest to kombinacja hipnotycznej muzyki, designu i klimatu ogólnego dema. Obowiązkowy element każdego pokazu dem jak dla mnie i sam innych nim katuję przy każdej okazji (wrzuciłem sobie na telefon, który z reguły mam przy sobie ;)).
Zapraszam na mój kanał na YouTube : http://www.youtube.com/user/gorzyga, na którym umieszczam dema i intra zgrane z prawdziwej Amigi, w najlepszej możliwej jakości. Znajdziecie tam produkcje na Amigę 1200 z akceleratorem, głównie z drugiej połowy lat 90-tych, ale także i nowsze , z początku bieżącego wieku. Wszystko zostało wybrane przeze mnie, według mojego widzimisię, ale mam nadzieję, że coś z tego Wam też przypadnie do gustu. Warto dodać, że czasami zdarzają się perełki, takie jak demo Floppy w kooperacji z Mad Wizards – Datablade, które w pierwotnej wersji z party Rush Hours nigdy nie ujrzało światła dziennego. Jednak przetrwało na twardym dysku mojej Amigi, na której Zig (koder tego dema) testował swoją produkcję ;-)
Kanał jest cały czas uaktualniany o nowe produkcje, więc polecam sprawdzać na bieżąco.