Zdaje się, że samorzutnie zaingurował się nam tydzień z C64, który nie wiem ile potrwa ale jak widać passa jest jednoznacznie określona. W tym odcinku wideo inspirowane scenowymi wyczynami sklecone przez Polaka wizytującego tureckie 7DX party. Hm… ciekawe.
Nadrabiając Commodore’owe zaległości na startup-sequence zamieszczam wydane w Grudniu jedno z większych dem w historii C64: trwające przeszło godzinę(jeśli liczyć przelecenie wszystkich scrolli) dzieło siedmiu koderów, czterech muzyków i dwóch grafików: 2011 – A Press Space Odyssey.
Rezultat? IMHO mocno przereklamowane demo o niskiej jakości kodzie oraz braku ciągłego linkingu – między częściami przechodzimy w starym stylu naciskając tytułową spacje. Na duży plus mogę zaliczyć grafikę, muzykę oraz parę pomysłów. Ale wielu ludzi myśli odmiennie dając dziesiątki na CSDB – demo w tej chwili jest czwarte w Top 10 ze średnią ocen 9.2.
Serwis Remix64.com zorganizował głosowanie na najlepszego remiksera oldskulowych kawałków w 2011 roku, który opublikował na stronie swoje prace. Ponieważ jednak niektórzy nie zdążyli jeszcze zagłosować akcja została przedłużona do 15 stycznia 2012 roku, czyli do niedzieli – jest więc jeszcze troszkę czasu aby posłuchać tego i owego oraz spełnić swój obywatelski obowiązek. Ogłoszenie wyników nastąpi 28 stycznia i transmitowane będzie przez najważniejsze scenowe rozgłośnie radiowe. Więcej szczegółów poznamy na tej stronie.
8’mio bitowy mistrz kompresji – Algorithm swoje urodziny świętuje wypuszczając na C64 kolejny mocno skompresowany utwór, użyta procedura jest kolejnym krokiem naprzód, efektem jej pracy jest dokładnie 7812 sampli na sekundę, w sumie ok. trzy(poprzednio udało mu się upakować dwie) minuty spakowanego materiału audio plus bonusowo mocno rozpikselizowane video.
Prawdziwy coder porn panowie i panie, muzykom mimo niesamowitej finezji kodera od słuchania mogą zwiędnąć uszy, reklamacji z tego powodu nie przyjmuje :)
Początek 2012 roku to czas nieuniknionych podsumowań oraz rozliczeń i na startup-sequence.pl – nie inaczej – przyszła koza do woza więc bierzemy byka za rogi i sprawdzamy co w trafie piszczało, próbując przekopać się przez gąszcz twórczości, sławiącej, w kraju i na obczyźnie, nadwiślańską, scenową potęgę, hart ducha oraz waleczność.
Przez nasze zestawienie przewija się 12 dem, w tym: 2 na Amigę, 1 na Atari ST, 1 na Atari XE/XL, 3 na C64, 3 na PC oraz 2 na ZX Spectrum. Całkowitą liczbę produkcji dopełniają intra 4k i 64k, kolekcje muzyczne jeden slideshow, jeden zin na Atari oraz zestaw 4 Invitr na party Silly Venture 2011 na różne platformy atarowskie. Polskie produkcje wystawiane były na 7 imprezach, czterech polskich oraz trzech zagranicznych. W czysto statystycznym ujęciu prowadzi party Riverwash z 6 polskimi produkcjami, a tuż za nim Silesia Party z 5 sztukami na koncie, a z tymże z kolei czai się Silly Venture 2011 z 4 polskimi produkcjami. Dalej, odpowiednio, niemieckie Revision – 3 produkcje, International Vodka Party– 2 produkcje oraz po jednej produkcji wystawiono na słowackim party Forever oraz The Ultimate Meeting (Niemcy). Trzeba tu jednak przyznać, że chociaż liczbowo przodują polskie party, to największe armaty polscy autorzy dem przygotowują z myślą o zachodnich imprezach, które odwiedzane są przez szersze audytorium.
Muszę tutaj dodać, że zabawa w tego rodzaju statystykę jest jak zwykle nieco zwodnicza, gdyż nie wszystkie dema są czysto polskimi produkcjami ale powiedzmy, że dla dobra śledztwa uznaliśmy za polskie produkcje takie, które posiadają dominujący wkład wykonany przez Polaków. Pominęliśmy również wkład osobisty grafików i muzyków w różnych konkursach, gdyż nie sposób ogarnąć całościowo rozdrobionych produkcyjek, co nie znaczy, że nie miały one miejsca i nie zaliczaliśmy (jako Polacy) tutaj sukcesów.
Oddam teraz na moment głos Nitro, który zdecydował się podsumować produkcje na C64 i zestawić ośmiobitową scenę:
Posłowie przed produkcjami 8-bit:
W 2011 roku polska scena 8’mio bitowa pokazała pazur wydając w sumie siedem dobrych dem(autorzy pozostałych produkcji, które chcący/niechcący pominąłem, pliz, nie czujcie się urażeni – wielki szacunek dla was za wasze prodki). Bardziej szczegółowo mamy cztery prodki na C64, jedno na Atari i ku mojemu zaskoczeniu aż dwa na ZX Spectrum. Polska scena C64 po krótkim okresie stagnacji z powrotem nabiera rozpędu, scena ZX Spectrum budzi się z doskonałymi rezultatami z długiego snu, za to na scenie Atari mamy IMHO regres.
Na koniec jeszcze małe subiektywne statystyki co do dwóch poprzednich lat: 2010: 2 (C64) + 2 (Atari) + 1 (ZX Spectrum) = 5 prodek 2009: 1 (C64) + 1 (Atari) + 1 (ZX Spectrum) = 3 prodki
Słowem wstępu wszystko zostało już chyba powiedziane, więc pozostaje tylko zamieścić krótką listę produkcji, które zostały ujęte w zestawieniu, a pod nią… drugą listę w której nieco znęcamy się nad niektórymi produkcjami i wylewamy osobiste żale. Żartowałem. Wielki szacun dla was wszystkich, którym się w zeszłym roku chciało! Mamy nadzieję, że w 2012 conajmniej utrzymacie poziom, a że rok dopiero się zaczął, to wszystko przed nami. Wszystko w naszych rękach więc do dzieła ludzie!
rozwijana lista ujętych w zestawieniu polskich prodek »
Amiga
Elude – Shake Off The Dust
Ghostown & Loonies – Human Traffic
Ghostown – Lost Pixellers vol.1
Zbój V-12/Tropyx zawitał trzy dni temu do Radia Szczecin, by reprezentować dogodnie komodziarzy ale nie przyznał sie zbytnio, poza lakonicznym wpisem zamieszczonym w ostatniej chwili na swojej stronie, informującym o tym fakcie. Zmuszeni byliśmy zainstalować na serwerze unikalne rozwiązanie oraz uruchamić subnuklearne zawijacze czasu wymagające napięć przekraczających 200 kV (nie pytajcie skąd) w celu dotarcia do wyemitowanej w przeszłości audycji za pomocą meta-czasowego linkowania podprzestrzennego. Kosztowało to nieco pracy, ale jest, mamy, gorący materiał, który wykaże jakie tajemnice sekty C64 zdradził V-12 w eterze.
Trap Demo to w zasadzie demo-nie-demo. To hidden part gry Trap na Commodore 64, której nawet nie wiem czy kiedykolwiek widziałem, bo demo dotarło do mnie jako oddzielny program, na kasecie, której tytuł był w stylu „Prezentacje i Programy Muzyczne” (tego też nie pamiętam ;>, natomiast pamiętam, że była to jedna z pierwszych pozycji na wspomnianej kasetce, która pochodziła z zestawu Czajkowskiego).
To też jedna z pierwszych rzeczy, które przykuły moją uwagę na C64 w inny sposób niż wyginanie joy’a i lubiłem je odpalać poniewczasie dla samego posłuchania niemal symfonicznej, powoli nawijającej patetyczną fabułę ścieżki Ben’a Daglish’a. 10 minut świetnych dźwięków SIDa, bez jakiejkolwiek możliwości przewinięcia, panopek z bębnami i… no nie będę spoilował zakończenia, tym którzy jeszcze nie widzieli.
Demo, jego forma, treść ale także sposób opublikowania świetnie oddaje klimat komputerów lat ’80. Gry, programy najeżone były niespodziankami, nieoczekiwanymi, a często bezsensownymi rozwiązaniami (np.: muzyka w Turbo Imploderze? :>), fantazjami programistycznymi, które dzisiaj zostały by odrzucone jako ‚oczywiście bezsensowne’. To były czasy niepewności eksperymentowania, przecierania ścieżek, samodzielnego wymyślania koła, podchodzenia do problemów od strony …pleców. Gdzieś ten dreszczyk się zagubił potem, w demach dużo bardziej zaawansowanych technicznie, ale zredukowanych w warstwie treści do powtarzanego w nieskończoność schematu.
Po latach demo-nie-demo doczekało się bardzo fajnego remake’u, jako animacja 3D, wykonanego przez Steve Barrett’a z muzyką w wersji Chrisa Abbott’a. Coś w tym ciągle jest…
Jakież wielkie zdziwienie wywołała u mnie produkcja Scoopex. Będąc na Breakpoint myślałem że się przesłyszałem. Exclusive dla nas słyszę po 5 latach z głośnika na party! Tak więc z ciekawości, które lepsze?
Rays by Whelpz, Assembly 2000, 11th (sic! – patrz niżej)
A dream 2 by Scoopex, Breakpoint 2005, 1st (sic!)
Z perspektywy czasu walka o wydanie Rays na Assembly IMHO była jednak… błędem. Niewiele brakowało, a intro nie trafiłoby na compo – kto tam pamiętał o tym, że w Finlandii jest inna strefa czasowa i jak Cahir ukończył intro to już było po deadline. Ganja załatwił. Niestety, podczas projekcji na bigscreenie dźwięk odtwarzał się tylko z jednego kanału i całego zgrania z muzyką nie było widać (wedle relacji Ganji). Po obejrzeniu wyników party – załamka… Ale może jesteśmy lepsi od SCX. Sami oceńcie w komentarzach…
Ponadto użytkownik Salinga przygotował zestawienie najlepszych – wg ocen użytkowników serwisu pouet.net – produkcji w różnych kategoriach. Można się z nim zapoznać tu: http://pouet.net/topic.php?which=8536.
Co robi muzyk scenowy, kiedy nudzi mu się wklepywanie nutek? Bierze się za programowanie. Czego efektem jest mini demko javascriptowe odpalone za pomocą Reapera (sekwencera muzycznego) zaprogramowane przez 4mata/ate bit (niegdyś scenowego Anarchistę).
Użytkownik portalu ppa.pl o nicku APC74 przygotował kalendarz na rok 2012 wypełniony po brzegi scenowymi grafikami z roku 2011. Kalendarz gotowy do sciągnięcia i wydrukowania (PDF, 300 dpi, A4) pod linkiem.