Leeds Spreading Division – Jesus On E’s

Może zdarzyć się tak, że podczas Sylwestrowej imprezy zjesz za dużo tortu czekoladowego, popijesz sokiem z ananasa i zaczniesz zauważać u siebie objawy hiperglikemii wówczas może Ci pomóc dobry, 20-letni kwasek (z bożą pomocą). Kuracja jest wymagająca, trwa około pół godziny i może powodować torsje. Nie zalecane jest łączenie z epilepsją.

To demo z 1992 roku zajmuje dwa dyskietki i z jakiegoś powodu nie wdarło się na podium podczas niewielkiego, brytolskiego party Digital Symposium. Może nie zostało zaprezentowane do końca?

LNX – We Are

W zasadzie to fajna prodka z gatunku: do obejrzenia i zapomnienia. To, że Amiga Rulez to wiadomo, ponadto przyjemny utworek i oscyloskopik na ekranie, na ekranie. W demie w ogóle występuje bardzo dużo monitorów CRT i to pewnie dlatego zajmuje ono na dysku prawie 10MB, bo gdzieś to wszystko musiało się przecież pomieścić, a jak wiemy taki monitor na biurku zajmował bardzo dużo miejsca, nie to co LCD. Wykorzystanie internetowych memów schlebi na pewno gustom 12-latków, którzy pod choinkę otrzymali swój pierwszy komputerek.

Podglądamy TUM 2012

Za przyczyną odwołanego w ostatniej chwili końca świata, w przerwie pomiędzy świątecznym i sylwestrowym opojstwem, podglądamy ładny streamik z prawdopodobnie ostatniego party 2012 roku czyli The Ultimate Meeting

http://2012.tum-party.net/live

I jeszcze szybki link do partowego rozkładu zajęć http://2012.tum-party.net/party/timetable

+ Spływające powoli na poueta prodki

Fairlight & Virtual Dreams – 242

A dzisiaj – wirtualna wycieczka po centrum miasta z Papą Smurfem. Jedna dyskietka DD, jedna Amiga – obraz jakości prawie FULL VHS, a i dźwięk nie gorszy od zajechanej taśmy (i mniej niż 70 KB po skompresowaniu).

Niniejsze demko zajęło drugą lokatę w demo compo na Assembly w 1993 roku. Uległo jedynie Extension/Pygmy Projects. Ale zdeklasowało np.: Amnesty International :)

Ebook „Creating Chip Tunes with SID-Wizard”

Jeśli kiedykolwiek byłeś zainteresowany stworzeniem własnego utworku/ka na komodorkowym SIDzie ale nie wiedziałeś od czego zacząć, od teraz będziesz mieć łatwiej. Czas i wysiłek panów Witchmastera oraz Hermita zostały włożone w stworzenie obszernego, dwuczęściowego manuala do dla programu SID-Wizard, o nie innej nazwie niż Creating Chip Tunes with SID-Wizard, który omawia funkcje programu oraz rzecz jasna samego SIDa w sposób przejrzysty i wzbogacony licznymi ilustracjami. Na drugą część składają się przydatne tabele, zestawienia skrótów klawiszowych itp.

Podręczniki w formacie pdf można pobrać z witryny http://www.witchmastercreations.com/e-book-creating-chip-tunes-with-sid-wizard/, dzięki czemu, zamiast czytania dzieł Lenina, na osobistych, podręcznych czytnikach mobilnych możemy zająć się tą pożyteczną lekturą. Takowoż i podczas samego procesu twórczego warto mieć niniejszy podręcznik pod ręką.

Masters of Electric City – Unshaped

Zastanawiałem się chwilę nad przymiotnikiem jakim określić to demo i nie bardzo przychodzi mi nic innego niż: wybitne. Czemu? Bo Unshaped prostymi środkami wyłamuje się z niektóryc wielu męczących-scenowych schematów, odrywa od ograczniczającej estetyki hardware’u Atari XE na którym operuje, a efekty chociaż nie piorunują wydajnością rutynek właśnie dzięki temu dokładają się do glitchowo-noise’owego klimatu. To demko swoje  manmaschine’owo-tetsuowate pole obrabia bezkonkurencyjnie, tak, że trudno byłoby oddać mu sprawiedliwość ważąć liczbę oddanych na produkcję głosów w swojej kategorii.

W zasadzie jest ono tak samo inne od pozostałych dem w compo jak jego myzyka od większości POKE’owych chiptunów. Modulacyjne sprzężenia na tyle dobrze maskują sprzętową prowieniencję, że gdybym nie wiedział z góry jakie demo oglądam, miałbym problem z określeniem z jakiego to komputerka leci (to zresztą dotyczy całego dema). Charczące riffy bardzo dobrze podtrzymują rytm i mechanikę całego dema, a samo demo skwapliwie korzysta z dobrze skomponowanej muzycznej masy do zaprezentowania synchronizacyjnych detalików.

Co by tu nie pisać więcej – dla mnie mocny kandydat do dema roku, Sceneogór Awardsów i co tam jeszcze jest w kalendarzu…

Live! – Muda

96 kilobajtów wystarczyło grupie Live! aby zaprezentować bardzo przyzwoite demko (chociaż to intro) podczas Silly Venture 2012. Intro o tytule Muda uruchamia się na Atari STe z 4MB pamięci i posiada całkiem demkową aparycję, którą demaskują głównie syntetyczne dźwięki. Dźwięki, które swoją drogą są bardzo przyzwoite i zyskują dzięki użyciu ‚nieAYkowych’ perkusji tyleż ile samo intro w warstwie wizualnej zawdzięcza prezentowanym graficzkom i logosikom – potrawa z przyprawami. Same animacje czasu rzeczywistego dają bardzo dobry pokaz umiejętności koderskich skonfrontowanych z ograczniczeniami sprzętu, z której to konfrontacji koder tOmy wychodzi zwycięzko.

Lamers Team – Boogie Nights

Atarowscy Lamersi (Lamers Team) pozazdrościli chyba amigowcom i też postanowili rozpracować  po swojemu temat Saturday Night Fever, podczas odbywającego się party Silly Venture 2012. Wyszło im to całkiem nieźle. Efekty są spójne, kolorowe, udekorowane obowiązkowymi maskami osobników z afro. Najbardziej przypadł mi do gustu efekt dyskotekowej kuli, który pojawia się mniej więcej w 7 i pół minuty od uruchomienia dema (chociaż to bardziej efekt kropeczek niż kuli ale jest fajny jest pomysł i realizacja), a ciekawie wyglądających efektów jest oczywiście więcej. Bardzo podobają mi się także to co dzieje się pomiędzy ‚właściwymi efektami’, czyli zróżnicowane efekty przejść, wejść i wyjść. W tym elemencie autorzy przyłożyli się, może nawet nadmiarowo, bo jest tychże przejść całkiem sporo, a czasem średnio pasują i trochę brakuje im dynamiki (do ideału) ale generalnie bardzo skutecznie rozbijają monotonię i utarte, scenowe schematy prezentowania efektów, fantazyjnością dorównujące niemal pracy na taśmie w sortowni. A może to skutek uboczny tego, że w produkcji uczestniczyło 3 koderów?

Schematyczna natomiast jest nieco muzyka. Nie jest zła ale brakuje jej jakiegoś chwytliwego, melodyjnego motywu wzorem tych ogrywanych na parkietach Studia 54. Gdzieś w połowie dema pojawia się konstatacja, że dłuższy kawałek muzyki chyba się nie zmieścił do pamięci, bo w kółko ogrywane są te same lub niewiele zmodyfikowane zestawy nutek.

Primitive – I Want 9 Reasons

Czyli krótki film o aż 9 powodach dla których Amiga przedniejsza jest niźli kobiety ;) (…ponownie Fap).

Traction – Gazer Unz

Ano proszę, urodziło nam się ostatnio fajne demko na starą, spleśniałą Amisię ;). W jego scenariuszu dominuje obiektyzacja o tematyce rolniczo-robotniczo-lotniczej ale jest też  tunelkowanko i jakieś dziwadełka, które nie wiem czym są. Do smaku odpowiednio zglitchowane i muzycznie zagilgotane. Ok, przyznaję, myślałem, że nie można mnie już rozbawić wyświetlaniem obiektów na ekranie, a jednak się udało. Udana produkcja i zasłużone zwycięztwo na FAP 2012.

ps: ten zrzut jest w 240p co wpływa bardzo łagodząco na amigowe piksele :>

 

 

DESiRE & TRSI – The Chalcogens

1 miejsce w combined demo compo na party Recursion 2012 to produkcja na sprzęcik, który w założeniu został stworzony do udawania. Więc w tym wypadku koledzy z grup DESiRE oraz TRSI przebrali go w amigowe fatałaszki, niektóre efekty stylizowane są na patenty znane z Amigi, a w tle przygrywa przyjemny modek. To bardzo przyjemne demko i elementy mniej dla Amigi typowe  w zasadzie je tylko uatrakcyjniają.

Raport z Silesia Party 6 na River’s Edge

Ze snailmailowym delay’em autor projektu River’s Edge serwuje jak zwykle okraszony zdjęciami i filmikami raport z szóstej edycji Silesia Party. Co ciekawego działo się w upalny początek lata w Częstochowie?

 

http://www.riversedge.pl/silesia_party_6