ASD – Mito Chondrio

O, tego jeszcze nie było. Demo grupy Andromeda Software Development, wydane na Euskal 2012 jest jakieś nietypowo wesołkowate, jak na typowe produkcje tej ‚korporacji’ programistycznej. Po prostu czysty fun, bez napinki, skocznie i kolorowo. Klockowe układy bardzo ładnie lepią się z muzycznym backgroundem, a cała kompozycja audio-wizualna ma w sobie coś co pozwala zapamiętać i wyróżnić wśród oceanu produkcji. Myślę, że to ten typ produkcji, który chociaż mógłby pewnie powstać 10 lat temu, to może podobać się także za kolejne 10 lat. Z jednej strony marka ASD zobowiązuje, a z drugiej strony, wypracowywany stopniowo system pracy Navisa popłaca i pozwala mu na osiąganie efektów atrakcyjnych wizualnie w minimalnym składzie osobowym (czyli Navis+aMusic). Da się? Da się. Po prostu.

 

ps: demo zajęło 1 miejsce w demo compo na Euskal 2012.

 

Sunflower – Wonder

Jakby ktoś mnie się spytał „jakie jest najważniejsze demo dla pecetowej sceny?” To bez wahania bym odpowiedział Wonder by Sunflowers. Produkcja, która zakończyła epokę DOS’a i rozpoczęła erę robienia dem pod Windows. Ale cofnijmy się do roku 1999:

 

Mamy sierpień 1999 i cala demoscena zjechała się na party Gravity, które odbywało się w Turawie[jeśli się mylę to proszę o korektę] siedzę sobie spokojnie w „selection room” i nagle wchodzą członkowie grupy Sunflower [dawne Pulse] był to Unreal i chyba Yoghurt. Szybka gadka, że chcą odpalić demo i sprawdzić czy chodzi. Trzeba pamiętać, że napisanie dema, które bez problemu ruszy na compo machinie na Pc było dość sporym wyczynem :) Chłopaki mówią, że mają tutaj kartę graficzną na której na pewno ruszy te demo. Pomyślałem sobie, że będzie grubo. Po obejrzeniu tego dema, przez kilka godzin zbierałem swoją szczękę z podłogi.  Do Demo compo pozostało jeszcze kilka godzin.

Trzeba podkreślić, że wtedy pecetowa demoscena było dość mocno kontrowersyjna i temat „zróbmy demo pod Windows” było uważane za zbrodnie i ogólnie nie dopuszczalne. Można było odnieść wrażenie, że poruszanie tego tematu mogło prowadzić do „wypisania” z demosceny :)

Zaczyna się demo compo nikt nie spodziewa się co za chwilę się stanie. Entuzjazm i radość jaka zapanowała po obejrzeniu Wondera jest dość trudne do opisania. Ci co mogli coś powiedzieć [pozostali byli w zbyt dużym szoku ] krzyczeli „zajebiste” na zmianę z „wyśmienite” Pierwszy i ostatni raz spotkałem się z taką reakcją po jakimś demie.

10 miesięcy później na party Horizon 2000 już nie było ani jednego dema pod DOS. Nie tylko polska demoscena się zmieniła. Po Wonderze generalnie zaczęły się pojawiać dema pod Windows. Wcześniej były to nieliczne przypadki i bardzo nie udane. Co by nie mówić, Wonder też mocno skopał tyłek amigowskiej demoscenie. Pierwszy raz można było powiedzieć, że jakieś demo bezsprzecznie jest lepsze niż amigowe.

Fajnie było być świadkiem jak w jednej chwili coś się skończyło i zaczęła się całkowicie nowa epoka.

Stary Piernik 7 [raport]

27-29.4.12, Torun

Siodma edycja popularnego meetingu miala odbyc sie jak zwykle u ojca Rydzyka. Dzien przed party wyslalem wilda na kompo, ale partyjna skrzynka pocztowa okazala sie zbyt malo pojemna, wiec w piatek rano wyslalem to jeszcze Wackowi. Dokonczylem grafike i o 13 pojechalem na dworzec. Zaraz jak kupilem bilet na pociag regionalny, oglosili ze pociag jest opozniony kilkanascie minut. Kolejny komunikat dotyczyl pociagu TLK, ktory mial zaraz odjezdzac z peronu 5. Niestety mialem juz inny bilet, a poza tym peron 5 znajduje sie 2 kilometry od dworca. Postanowilem wiec isc do sklepu z piwami regionalnymi po stuff na kompo. Minalem usmiechnietych klientow wychodzacych z biura podrozy Sky Club i wszedlem do krolestwa slaskich piw regionalnych. Majac nadzieje na wygrana w konkursie, zaopatrzylem sie w kilka buletek Pinty z Zawiercia oraz jakies ambery i zywe na chybil trafil. Caly transport dowiozlem do Warszawy Zachodniej, gdzie mialem przesiasc sie do pociagu do Kutna w ktorym podrozowali juz partyzanci. Niestety moj pociag byl spozniony wiec nie zdazylem. Czytaj dalej: Stary Piernik 7 [raport]

Liberty – Gravity

Jest to jedno z tych demo, które pomimo upływu czasu z przyjemnością się ogląda.

Fantastyczna jak dla mnie muzyka, do tego bardzo demoscenowy design jak na tamte czasy [rok 1998]. Miałem tą przyjemność, zobaczyć te demo na żywo podczas party Rush Hours 98 gdzie pierwszy raz było pokazywane. Świetnie się prezentowało na big screenie. Więcej nie ma sensu się rozpisywać. Oglądajcie!!

Jak oceniacie? Moim zdaniem jedno z lepszych dem epoki DOS’a :) A raptem ta produkcja zajęła drugie miejsce :(

PS. Autorzy tej strony poczynili pewne kroki, żeby demo grupy Norferin – Potępieni też znalazło się na YT, żeby każdy mógł je sobie obejrzeć a precyzyjnie mówiąc , przypomnieć :)

Revision 2012 [raport]

Saarbrucken, Niemcy, 6-9.4.2012

Gdy na poczatku grudnia ukazaly sie oficjalne informacje na temat wielkanocnego party, postanowilem od razu kupic bilet lotniczy do Frankfurtu. Niestety tanie linie nie lataja juz tam w weekendy, a bilety z promocji skonczyly sie kilka miesiecy temu. Skorzystalem z oferty posrednika Bravofly, u ktorego za 972 zl kupilem bilet w obie strony na Lufthanse. W cene wliczone bylo 50 zl za placenie karta. Lufa takie bilety sprzedawala po 1200 zl, wiec zadzwonilem na infolinie sprawdzic czy naprawde mam rezerwacje na swoje nazwisko, bo wygladalo to podejrzanie tanio. Miesiac przed party niepostrzezenie minal deadline na rezerwacje miejsca w busie z lotniska na party place, ktore znajduje sie 200 km od lotniska. Wyslalem maila na infolinie i organizator Styx znalazl mi jeszcze miejsce. Czytaj dalej: Revision 2012 [raport]

Kvasigen – Kvasigen Hound System

Dobry Kfasigen nie jest zły. 3 miejsce na Solskogen 2012 w demo compo.

Wyniki konkursu C64 Power Game Mod Compo

Siedem prac stanęło w szrankach w konkursie C64 Power Game Mod Compo zorganizowanym przez dwóch Commodorowskich scenerów: Raf’a/Vulture Design oraz V-12/Tropyx. Oficjalna prezentacja i głosowanie modowanych gier odbyło się na przełomie czerwca i lipca podczas Silesia Party 6. Jakie prace brały udział w konkursie i jakie miejsca zajęły? Tego dowiecie się klikając w poniższy link:

Wyniki konkursu C64 Power Game Mod Compo

Moje pierwsze, demoscenowe party – Astrosyn 97

Chciałbym się z wami podzielić moimi wrażeniami z pierwszego, demoscenowego party na którym byłem. Minęło od tego wydarzenia już 15 lat i pamiętam jakby to było wczoraj :). Wiele zaskoczeń, wiele przygód i uśmiech od ucha do ucha.  O tym wszystkim tutaj przeczytacie. Jeśli ktoś chce podzielić się z czytelnikami tej strony swoimi wspomnieniami z „Pierwszego Party” powinien skontaktować się z nami poprzez formularz kontaktowy.
Czytaj dalej: Moje pierwsze, demoscenowe party – Astrosyn 97

thesuper – E

‚E’ – pierwsze miejsce na party DiHALT 2012 w demo compo. Pozytywna prodka na ZX Spectrum 128k, z prostymi, barwnymi i czasem pomysłowymi efekami, która pomiędzy tym wszystkim opowiada nawet jakąś zaangażowaną historyjkę. Albo i nie. Całość dopina wyborna muzyczka.

 

Dead Hackers Society – Drone

Drone to produkcja uruchamiana na Atari STe, czyli troszkę podrasowanym braciaku ST, dzięki czemu uszy nasze cieszy elektroniczna muzyka o brzmieniu odmiennym od tego, do którego przyzwyczaił nas poczciwy eSTek. Cała muzyka, na poły transowa, lepi się z konsekwentnym designem, który bazuje na monochromatycznych lub bardzo stonowanych kolorystycznie paletach. Efekty realtimowe przeplatane są bardzo gustownymi grafikami Ultradialectics’a. Zabrakło pomysłu na wykończenie, bo finalny scroll pojawia się nagle i troszkę tak „ni z gruszki…” , muzyka nijak nie podprowadza do tego momentu i demo porzuca nas po nim bez specjalnych ceregieli, niemniej wrażenie pozostawia pozytywne, choć chłodne :>.

BlaBLa & Sector One & Cocoon – JAPAN beauties and troubles

Trzecie miejsce w demo compo na atarowskim party Sommarhack 2012, zlokalizowanym we Szwecji. To co? To bardzo dobra muzyka (jak na ZX Spectrum) i bardzo dużo kolorów (jak na Atari ST). JAPAN beauties and troubles grup BlaBLa, Sector One i Cocoon bawi się w graficzną rozwałkę, stawiając przy okazji prowokacyjne pytanie ‚Amigom’ działającym na OCS/ECSach (32 kolce i nihuhu więcej?). Demo utrzymane jest bardzo charakterystycznej i spójnej estetyce. Ode mnie wielki plus za brak jakiegokolwiek 3D.

 

AgraVeDict – Chained

Pierwsze i ostatnie demo grupy AgraVeDict pod Dosa. Wynikało to z faktu, że sierpniu 1999 roku, na party Gravity, grupa Sunflowers pokazała czym charakteryzują się dema pod Windows takimi produkcjami jak Wonder i Zilog. Po prezentacji  tych produkcji, cała Demoscena pecetowa szybko wyleczyła się z robienia dem pod DOS. Było to bez sensu. Horizon 99 odbywał się miesiąc po „przełomowym party”, więc Ja, Bayger i Still wiedzieliśmy już wtedy, że epoka DOS’a się skończyła, ale niestety nie mieliśmy czasu „przerzucić się” pod Windows.

Demo składa się z 3 scenek z czego dwie są scenkami 3D zrobionymi w programie Lightwave. Jedno słowo komentarza: z powodu braku jakiegokolwiek wsparcia ze strony firmy Newtek, programista miał problemy z opanowaniem kamery w scence 3D. Kamera była dobrze zrobiona i w programie to wszystko dobrze wyglądało, ale programiście z braku dokumentacji nie udało się wczytać poprawnie scenek i z tego powodu w demie kamera nie zachowuje się do końca tak jak tego oczekiwaliśmy. Gdy już miał większe doświadczenie, poradził sobie z tym problemem.

Demo zajęło 1 miejsce, my czyli ja z Baygerem dostaliśmy piękny dyplom i zgrzewkę piwa [żywiec] jako nagrodę, którym, jak ktoś chciał, to częstowaliśmy go złocistym napojem :)

Creditsy:

Main code:  Bayger
Additional code:  Shredder
Graphics:  Still
Music:  Hex
3D Scenes:  Neuroup
Design:  Shredder, Bayger, Neuroup(inspired by Hex’s music)
Ansi/ascii:  Insect

 

W starym kinie Demosceny

W dzisiejszych czasach, dzięki takim wynalazkom jak Yotube, każdy kto interesuje się Demosceną może prześledzić jej początki. Youtube jest pełen archiwalnych filmików pokazujących jak wyglądała zachodnia Demoscena w latach 90-tych – czyli w okresie, kiedy większość ludzi w Polsce nie miała o niej bladego pojęcia, a tylko nie liczni wybierali się na zagraniczne party.  Więc wyobrażenie jak wyglądała „zachodnia” Demoscena można było uzyskać jedynie przez sporadyczne zdjęcia i nieliczne reportaże w prasie amigowej.  Teraz dzięki globalizacji i YT można w sieci natrafić na bardzo ciekawe z powodu swojej wartości historycznej. Zapraszam do przeglądu najciekawszych moim zdaniem rzeczy związanych z Demosceną lat 90-tych:

Czytaj dalej: W starym kinie Demosceny